niedziela, 21 października 2012

HALA MIROWSKA i najbliższa okolica

Helę Mirowską pamiętam z wczesnego dzieciństwa, jak siedząc jeszcze w wózku towarzyszyłam  Mamie w zakupach.

Lata minęły a ja zaczęłam robić zakupy w tym samym miejscu, które mimo upływu lat mam wrażanie, że nie dużo się zmieniło.

Hala Mirowska a właściwie dwie hale handlowe wybudowano już w latach 1899- 1901, mieszczą się na Placu Mirowskim i stąd nazwa. Do 1944 r. była największym obiektem handlowym Warszawie na którym sprzedawano świeże ryby, warzywa, mięso. Podczas II wojny światowej hale zostały spalone, ale ich fundamenty zostały. Hala Mirowska została odbudowana oddana do użytku w 1962 r. i do dnia dzisiejszego dalej pełni funkcje handlowe. I naprawdę bardzo się cieszę, że została odbudowana.



Dla mnie najważniejszym miejscem jest bazar pod Halą. Po latach przerwy, gdy przyszłam tam pierwszy raz na zakupy byłam naprawdę zauroczona. Nie mogłam oderwać oczu od świeżych warzy, owoców, jajek, mięsa od rzeźnika.  Wszystko kolorowe, co stoisko jeszcze milszy sprzedawca, do tego w dobrych cenach. Mam wrażenie, że jest tam wszystko, dosłownie wszystko czego byśmy chcieli. Nie mogłam oderwać oczu i chciałam kupić naprawdę wszystkie warzywka i owoce na raz. Dużym atutem bazaru jest to, że w jakości sprzedawanych  produktów jest naprawdę duża różnica i w wyglądzie i w smaku. Warzywa, owoce nie dość, że są  tańsze niż gdzie indziej są świeże i piękne i nawet każda włoszczyzna porównując ją do takiej sklepowej wygląda jak specjalny okaz. W lato znajdziemy  też doniczki pełne świeżych ziół a przez cały rok kwiaty. Jest tu wszystko czego potrzebujemy i zachęcam Was do porzucenia zakupów w sklepach i przyjścia na bazar pod Halą Mirowską, nie dość że zyska Wasz portfel to jeszcze zdrowie a każde danie będzie smakować lepiej.









W samej Hali znajduje się market przed, którym wszyscy ostrzegają, że jest strasznie drogo - faktycznie jest drożej niż w znanych, wielkich sieciówkach, ale klimat z dawnych lat robi wrażenie - Panie sprzedawczynie wyglądają jakby żywcem się przeniosły w czasie. Szaleństwo zaczyna się na samej górze, nad marketem - jest tam wszystko od bielizny, dywanów, szewców, dorabiania kluczy po salon piękności.

Ja skorzystałam po zakupach  z usług Beauty Women - wcześniej nigdy bym nie wpadła na to, że w Hali Mirowskiej mogę sobie zrobić manicure. Ja skorzystałam z ostatnio modnej hybrydy i wyszłam bardzo zadowolona. Sam salon jest niezwykle mały, ale panuje tam bardzo miła atmosfera i w ramach relaksu po zakupach oprócz pielęgnacji dłoni czy stóp można skorzystać z zabiegów kosmetycznych na twarz z masażem w dobrych cenach. Jest też fryzjer, także Panowie nie dajcie zmylić się nazwie bo jest też męski a na manicure przychodzi podobno coraz więcej mężczyzn. Do tego codziennie promocje, które można znaleźć na stronie : http://salon-urody.warszawa.pl .  Trzeba tylko zapisywać się wcześniej bo w salonie panuje naprawdę spory ruch.











Najbliższe okolice Hali Mirowskiej też są bardzo ciekawe. Elektoralna przechodzi w Chłodną ostatnio mocno odremontowaną. Na Chłodnej znajdujemy Kościół św. Karola  Boromeusza, który bardzo ładnie komponuje się w całość odnowionej ulicy.


Na Elektoralnej 24 mieści się Zagadka Coffeebar. Znajdziemy w niej dużo dobrego do jedzenia, stawia na sezonowe świeże składniki, możemy wpaść na lunch lub późny obiad. Zagadka jest czynna do 22. Oprócz kawy możemy napić się też piwa, wina i kolorowych drinków. Mimo dostępnego alkoholu jest miejscem spokojnym, żyjącym w  zgodzie z sąsiadami, w sam raz na wieczorne pogaduchy.




W Zagadce do każdego zestawu śniadaniowego otrzymamy kawę oraz świeżo wyciskany sok a śniadania dla weekendowych imprezowiczów są przez cały weekend - sobota i niedziela niezależnie o której godzinie wstaniemy. Wnętrze jest bardzo.... zagadkowe, na górze znajduję się jeszcze jedna sala, której nie widać, a całe wnętrze jest dużo większe niż na pierwszy rzut oka. Miejsce jest otwarte na nowe inicjatywy i młodych artystów dlatego jestem pewna, że o Zagadce jeszcze nie raz usłyszymy.




Więcej informacji na http://www.facebook.com/pages/Zagadka-Coffeebar/174307692663543


Okolice Chłodnej i Elektoralnej to zagłębie fryzjerów i salonów piękności. Myślę, że taką ilość ciężko znaleźć gdziekolwiek indziej tu na każdym kroku kusi nas fryzjer czy kosmetyczka.  Ja wybrałam Strefę Cięcia, przyciągnęła mnie ciekawa nazwa i fajna lokalizacja na ul. Chłodnej obok kościoła, pod filarami.




W środku wita mnie nieduże, ale bardzo przyjemne wnętrze a przede wszystkim bardzo miłe Panie :) W związku z tym, że moje włosy należą do bardzo długich cięcie nie jest tanie. W salonie można skorzystać promocji wszystkie dostępne są na stronie http://www.strefaciecia.pl/ , warto sprawdzać można trafić na spore zniżki. W Strefie Cięcia możemy skorzystać z różnego rodzaju usług fryzjerskich, ale znajdziemy też również manicure i pedicure.



Prosto i na temat powiem, że pierwszy raz w życiu moje długie proste włosy zostały tak fantastycznie obcięte. Trudno mi powiedzieć co dokładnie sprawiło że efekt był taki fajny, to pewnie sekret baaardzo miłej Pani, która mnie obcinała. Może faktycznie za obcięcie musimy zapłacić przy bardzo długich włosach całkiem sporo, ale naprawdę warto szczególnie, że przy takich włosach chodzi się na cięcie raz na jakiś czas. Ja wyszłam zachwycona i wszystkim gorąco polecam, na pewno będę wracać bo minęło trochę czasu a moje włosy dalej wyglądają super.

Więcej informacji znajdziecie tu : http://www.facebook.com/StrefaCiecia i tu : http://www.strefaciecia.pl/ .

Polecam wszystkim zakupy pod Halą Mirowską i spacer po najbliżej okolicy, można odkryć wiele ciekawych miejsc, o reszcie napiszę wkrótce.

Alicja Jurkowska

zdjęcia Ola Jurkowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz